Myślę, że brakuje mi czegoś w narracji o prywatności w kryptowalutach. Moim instynktem jest to, że system finansowy, a zwłaszcza internet w erze AI, potrzebuje więcej przejrzystości niż prywatności. Rozumiem prywatność jako funkcję, ale nie chcę dawać oszustom lepszych narzędzi do oszukiwania i uchodzenia z tym na sucho. Większość ludzi już działa pod pseudonimami i portfelami, które nie wymagają KYC. Czy to nie jest wystarczająco prywatne?