Dziś słowo ABC stało się popularne, oznacza: "Cokolwiek, tylko nie krypto". Oznacza to, że niezależnie od tego, czy kupujesz akcje A, czy amerykańskie, niezależnie od tego, czy inwestujesz w energię, czy metale szlachetne, wzrosty są naprawdę przerażające, a jedynie ci, którzy wciąż trzymają się tzw. sezonu altcoinów, doświadczają kolejnych rynków małp. Obudźcie się, bracia, nawet najszaleńsi spekulanci kryptowalutowi z Korei poszli inwestować w akcje koreańskie i amerykańskie, czy nadal nie rozumiecie, gdzie jest płynność gorących pieniędzy?