Nie ma już wątpliwości co do rzeczywistości. To jest nasza wyścig do wygrania, a ja jestem najsilniejszym kandydatem w wyborach powszechnych, aby utrzymać to miejsce w Senacie Teksasu w rękach Republikanów. Po miesiącach manipulacji i blokowania, liczby mówią same za siebie. Teksasjanie to widzą. Status quo jest skończone. Pracujemy ciężej i prowadzimy kampanię lepiej niż wszyscy w tym wyścigu, nie dlatego, że nam się należy wsparcie, ale dlatego, że je zdobędziemy, powiat po powiecie, wyborca po wyborcy. Moment nastał. Czas jest TERAZ.