Czy ktoś może wyjaśnić strategię tych sprzedawców, których wysyłają do Target i innych miejsc? "Hej, jaki masz operatora telefonii komórkowej? Hej, z jaką firmą kablową jesteś?" Cóż, po pierwsze, to nie twoja sprawa? A po drugie, dlaczego przeszkadzasz mi podczas zakupów? Czy to naprawdę działa?
Płacą tym facetom (na prowizji?) za irytowanie klientów, którzy próbują normalnie funkcjonować w ciągu dnia
93