Istnieje ogromna grupa ludzi na lewicy aktywistycznej, którzy albo wprost, albo pośrednio zaprzeczają prawnej władzy ICE do istnienia i wykonywania swoich działań - albo z powodu ignorancji, ale częściej po prostu dlatego, że uważają to za "niesprawiedliwe." Przypominają mi nikogo innego jak typy "suwerennych obywateli". (Ich argumenty są tego kalibru.) Problem polega na tym, że jest ich znacznie więcej.