Kiedy rok się zaczął, obiecałeś sobie 100% zaangażowania. Dzień 1-2: dałeś z siebie wszystko. Dzień 3-4: wysiłek spadł do 90%. Dzień 5-6: teraz jesteś na 70%. Dzień 10: bądźmy szczerzy, to prawdopodobnie blisko 50%. A na koniec miesiąca? Prawdopodobnie działasz na 10%, zwłaszcza jeśli nie ma jeszcze nic widocznego do pokazania. Tak umiera większość celów. Nie z powodu porażki, ale z powodu powolnego spadku wysiłku. Prawdziwa gra nie polega na motywacji. Chodzi o to, aby pozostać konsekwentnym, gdy wyniki są nadal niewidoczne. Więc zapytaj siebie: czy nadal stawiasz się jak w Dzień 1, czy czekasz na dowody, zanim się zaangażujesz?