Kiedy Tian Pojun miała trochę ponad 30 lat, cała zbliżyła się do ponad 80-letniego Chu Shijiana, uśmiechając się jakby była mu bardzo bliska, nie wiedząc, że ktoś mógłby pomyśleć, że przeszła z nim przez więzienie i znosiła trudności. Ale Chu, co za sytuacje widział? Osoba, która przeszła przez piekło, z pewnością dostrzega, że ten entuzjazm jest tylko dla kogoś. W sercu ma to wszystko jasne, tylko nie chce tego demaskować. Wang Shi obok pewnie czuje się dumny, myśląc, że jego kobieta zna się na życiu i potrafi się zaprezentować. Jeden myśli, że dobrze wybrał, drugi, że świetnie gra. W kręgach mówi się, że rada Chu była wówczas prorocza: "Mały Wang, tacy ludzie, z dużym prawdopodobieństwem, nie będą cię słuchać."