spróbowałem salvię tylko raz. nie mogłem naprawdę sprawić, by zadziałała. na szczęście był tam ten meksykański stary facet i jego dziecko na werandzie, a stary facet pokazał mi, jak trzymać fajkę, żeby lepiej działała, a ja pomyślałem wow, dzięki stary, super, a potem przypomniałem sobie, że byłem sam w swoim mieszkaniu