Zabójca BTK miał 2-letnią przerwę w swoim szale morderstw. Zatrudnił się jako inspektor ds. przestrzegania przepisów budowlanych. Zaspokajał swoją potrzebę władzy, dając ludziom mandaty za zbyt wysoki płot. Każdy, kto mógłby być seryjnym mordercą w latach 70., jest teraz inspektorem budowlanym.