Trump powiedział, że nie potrzebuje prawa międzynarodowego, to, co ogranicza moje działania, to wewnętrzny kodeks moralny. To zdanie brzmi znajomo, stary Mao często mówił, że jestem łysym człowiekiem z parasolem, który nie przestrzega prawa. Po co nam prawo, skoro nie możemy go zapamiętać, spotykamy się raz w miesiącu i wszystko rozwiązujemy. Zawsze myślałem, że stary Mao nie żyje, a tu niespodzianka, wstał z martwych w Ameryce.