Warto pamiętać, że około połowy kraju zbagatelizowało morderstwo Iryny z rąk 15-krotnego aresztanta, ale teraz szaleją z powodu bolszewickiego podżegacza, który został zastrzelony za próbę zabicia agenta ICE. Nie są przeciwni morderstwom, chcą tylko upewnić się, że dzieje się to tylko wobec normalnych, produktywnych ludzi, a nie szumowin ludzkości. Obrońcy pani Good, martwego podżegacza, powinni być traktowani jak wrogowie, którymi są.