Większość tych niepoczytalnych lewicowców została zrekrutowana do kultu poprzez więzi traumy i inne precyzyjnie dopasowane manipulacje społeczne i emocjonalne. Są dosłownie złamani. ALE! Nie rezygnujemy z ludzi, którzy znaleźli się w kulcie. Cały sens polega na atakowaniu doktryny, metod, liderów i zwolenników, ujawniając schemat takim, jakim jest. Nie jest to łatwe, ale kult traci całą moc, jeśli nikt w nim nie jest. (Nie jest to możliwe z powodów ewolucyjnych, ale ograniczenie przynależności jest kluczowe)