Nie widzę sensu w byciu anty AI, anty peptydom, anty technologii itd. Moim zdaniem to głównie sposób na radzenie sobie (ja 6 miesięcy temu). Boisz się tego, co się stanie, gdy przestaniemy traktować ludzki umysł jak coś delikatnego i zaczniemy odblokowywać jego pełny potencjał. Więc moralizujesz i panikujesz o narzędziach, zamiast zlecać nudne blokady, takie jak 'jak przestać być grubym' lub 'jak zbudować aplikację podobną do Pinteresta' i używać swojej inteligencji do prawdziwego myślenia.