Mogę potwierdzić. Odwiedziliśmy również dziesiątki przedszkoli w Columbus. 95% z nich było całkowicie pustych. BRAK DZIECI. Połowa z nich nie miała nawet personelu na miejscu ani podłączonej linii telefonicznej. Jedno miało nawet kod QR do rejestracji na zewnętrznym oknie, więc nie musieli wchodzić do środka.