Regularnie ktoś podżega, a ludzie jak stado owiec ustawiają się w kolejce, by zjeść coś, co jest dla nich powodem do dumy, to naprawdę żałosne. Nawet za to jedno płacą 7-8 tysięcy wonów, a martwią się o koszty. Z kolei za koreańskie jedzenie za 9000 wonów narzekają, że drogo, haha. Koszt koreańskiego jedzenia jest wyższy, ale co z tego. Pięćdziesiąt dwa Jeśli w kolejce stoją tylko tacy ludzie, kraj naprawdę upadnie. Chciałbym po prostu wypędzić takich ludzi do Korei Północnej i Chin.