Nie, czyż nie graliście w meme? Angielskie meme to też różne gówno, prawda? To też różne memy z cytatami sławnych ludzi, prawda? To też różni "słodcy" elon, toby, brian, jesse, prawda? Po prostu patrzymy na ich tweety? To też różne oszustwa, fałszywe śmierci, samobójstwa? Dlaczego, gdy chodzi o chińskie meme, wszyscy są tacy podekscytowani? Czyż nie idziemy tą samą drogą? Co elon/toby/brian/Trump/jesse powiedział, to my powtarzamy? Po chińsku nazywa się to Shandong study; po angielsku to nazywa się Jewish study. Róża, nawet jeśli zmieni nazwę, wciąż pachnie tak samo. Czyż nie mówił nikt, że meme to ekonomia uwagi? Ekonomia wpływu? Nowe media w świecie kryptowalut? Co się stało? Gdy zmienisz na znany ci język, to nagle zmienia sens? Czy może dlatego, że rozumiesz, nie zarobiłeś pieniędzy? Jestem z潮汕. W każdym razie straciłem na tym tyle, że już nie wiem, co myślę, więc już nie biorę w tym udziału.