Kiedy ukończyłem studia z zakresu nauk politycznych w 1996 roku, ludzie pytali mnie, dlaczego wybrałem ten kierunek. Powiedziałem im, że za 30 lat przyda się to, aby pomóc uratować Amerykę dzięki czemuś, co nazywa się tweetowaniem. Patrzyli na mnie, jakbym był szalony.