Naprawdę kocham mój dom w Rumunii. Wielu normików nie rozumie, dlaczego tak bardzo go kocham, nawet posuwając się do „wyśmiewania” mnie i oskarżania o bycie „biednym” za mieszkanie w „magazynie”. Oczywiście MIESZKAM RÓWNIEŻ w penthousie wartym 35 milionów dolarów w sercu najbogatszego miasta na świecie i nowej stolicy finansowej, więc teraz są cicho. Ale naprawdę kocham mój rumuński kompleks. Nigdy go nie sprzedam. Pełen miłości i wspaniałych wspomnień.