Właśnie oglądałem "Upiór w operze" z żoną i odkryłem, że facet obok to prawdziwy talent: 1. Wszyscy rozumieją zasady, że podczas przedstawienia musicalowego nie można robić zdjęć ani nagrywać. 2. Ten facet, za każdym razem, gdy zbliżał się do małego punktu kulminacyjnego fabuły, zaczynał poprawiać okulary, a jego ruchy były niezwykle sztywne. 3. Nagle w pewnym momencie z jego okularów wydobył się dźwięk błędu systemowego, szybko zdjął okulary i nerwowo zaczął się z nimi bawić. Okazało się, że facet miał inteligentne okulary AI, które robiły zdjęcia wszędzie, gdzie się pojawiał, co było naprawdę trochę przerażające. Wtedy zrozumiałem, w jakim kontekście ten produkt ma sens. Kiedy następnym razem znajomi będą w KTV, muszą uważać na osoby noszące okulary.