Kiedy zacząłem traktować Twitter poważnie, powiedziałem o tym starym znajomemu. Nazwał mnie dziwakiem i stwierdził, że Twitter to strata czasu. Ostatnio dowiedziałem się, że dostarcza jedzenie dla ubereats, a ja zarabiam więcej na reklamach na Twitterze niż on na dostarczaniu fast foodów. Zawsze stawiaj na siebie.