Channing Tatum mówi, że wciąż nie rozumie, dlaczego scena „Nazywam się Jeff” w 22 Jump Street stała się takim fenomenem. „To dziwne. To taki mały moment w filmie.” „Pamiętam, że zrobiliśmy czytanie przy stole i to nawet nie było takie zabawne. To było jak… cokolwiek.”