Obejrzałem ten film z każdej strony. Szczerze mówiąc, wygląda mi to na niesamowitą przesadę ze strony wszystkich zaangażowanych. Pierwszy strzał może ma sens, jeśli myślał, że samochód jedzie w jego kierunku. Ale dwa kolejne strzały, gdy już jest z dala od pojazdu? A zamiast się podporządkować, kobieta po prostu przyspiesza, gdy trzech funkcjonariuszy się zbliża, a jeden stoi przed nią... Będziemy świadkami więcej takich incydentów.