Po 6 miesiącach obserwowania inżynierów korzystających z agentów kodujących, zauważyłem, że najbardziej produktywni użytkownicy mają coś wspólnego Najlepsi z nich używają tego, co nazywam "trybem sokratycznym" Zamiast po prostu mówić agentowi, co ma zrobić, zaczynają od pytań, które zmuszają go do załadowania odpowiednich plików i rzeczywistego zrozumienia abstrakcji. Kontynuują (i poprawiają agenta), aż będą pewni, że zarówno oni, jak i agent rozumieją kształt problemu i cele Korzyścią z tego jest to, że zamiast zgadywać plan z góry, pomagasz zarówno sobie, jak i agentowi naprawdę zrozumieć kod bazowy najpierw, zanim zaczniesz wprowadzać jakiekolwiek zmiany W momencie, gdy prosisz go o coś, cały kontekst jest już "zbudowany" i droga naprzód jest jasna