Pomysł, który krąży mi po głowie, aby częściej spotykać się z przyjaciółmi: zorganizowanie „godzin biurowych” w stylu, takich jak comiesięczne gry planszowe w tym samym dniu lub cotygodniowe kolacje w ulubionej lokalnej restauracji. Kto może, ten przychodzi, ale ja zawsze jestem. Zastanawiam się, czy to zadziała.