Problem z wiarygodnością obecnej administracji polega na tym, że wydaje się, iż robią wszystko, aby prowokować konfrontację na niemal każdym froncie. Niezależnie od tego, czy chodzi o sprawy międzynarodowe, Kongres, DHS, czy ICE, każda ich akcja wydaje się mieć na celu sprawdzenie, jak daleko mogą się posunąć, zanim nastąpi reakcja. A potem wykorzystują tę reakcję jako uzasadnienie do działania w jeszcze większym stopniu. To brzydki cykl, który stworzyli. To wszystko jest zamierzone.