Kiedy wprowadziłem się do mojego domu w 2018 roku, światłowód nawet nie był dostępny, a ja miałem kabel 100Mbps za 80$/miesiąc. W 2020 roku światłowód stał się dostępny i dostałem 500Mbps za 60$/miesiąc i od tego czasu na tym jestem. Właśnie sprawdziłem, co się dzieje i 2Gbps kosztuje teraz 60$/miesiąc, a mogę mieć 7Gbps za 109$/miesiąc. Co do cholery! Nie aktualizowałem mojego sprzętu sieciowego od 2018 roku, a mój dom niestety ma Cat5e, więc mogę obsługiwać tylko do 1Gbps na poziomie kabla. Jestem prawie pewien, że mój switch/router może obsłużyć przynajmniej 1Gbps, ale wiem na pewno, że moje AP są ograniczone do niższej wartości. To wszystko ignorując ograniczenia okablowania. Właściwie jestem w trakcie remontu (dlatego szukałem) i przerabiamy całe okablowanie w domu oraz wymieniamy cały sprzęt sieciowy, aby obsługiwał 10Gbps, ale cholera, nawet nie wiedziałem, że takie prędkości są teraz dostępne w domach.