Wczoraj wieczorem na rodzinnym obiedzie odkryliśmy, że mój kuzyn jest przestępcą "Przeprowadzam się do Dubaju" ogłosił po deserze "Dostałem świetną ofertę pracy, bez podatków, więc mogę zaoszczędzić dużo pieniędzy" powiedział, jakby to było coś, z czego można być dumnym Cały stół zamilkł "Nie mam syna" wstał mój wujek i opuścił pokój "Co za hańba" mruknęła moja ciotka Wybiegłem do łazienki, żeby zadzwonić na policję, ale powstrzymała mnie żona "Kochanie, przestań, wyprowadzka z Niemiec nie jest nielegalna" "Ale powinna być" powiedziałem beznadziejnie, odkładając telefon Wyjechał do Dubaju trzy dni później Tego samego dnia mieliśmy małą rodzinną ceremonię Nie dokładnie pogrzeb, ale jak powiedziała moja ciotka, "to dla syna, którego kiedyś miałam" Niemcy dały mu wszystko - darmową edukację, opiekę zdrowotną, infrastrukturę A on splunął na to dla kilku dodatkowych euro Niektóre zdrady po prostu nie dają się naprawić