'Tylko' 50% przepływów w zeszłym roku do ETF-ów trafiło do ETF-ów pobierających 10bps lub mniej (czyli bardzo tanich), co stanowi najniższy % od lat. To nie jest efekt tego, że ludzie odchodzą od bardzo tanich (w końcu 50% = 750 miliardów dolarów), ale raczej rozszerzającego się namiotu ETF (tradycyjne aktywne, bufory, gorące sosy) oraz BYOA itd. Mimo to, musi to być mile widziana wiadomość dla zarządzających aktywami... przez chwilę wydawało się, że tanie beta może zjeść wszystko.