to było "trochę ciemne żarty", ale całe "jesteśmy w rynku niedźwiedzia od roku, z tylko echem bańki napędzanej przez DATy + powoli wygasającymi resztkami handlu arbitrażowego wspierającymi BTC" powoli staje się konsensusem jest przewaga w rozpoznawaniu, że rynki niedźwiedzia, które osiągają szczyt w apatii, trwają inną (krótszą) ilość czasu niż te, gdzie osiągamy szczyt w euforii.