Nie rozumiem, dlaczego uzyskanie pomocy od AI wciąż wydaje się takie trudne. Gdzieś po drodze zaczęło wymagać więcej wysiłku, niż oszczędza. 1/5 Tarcie w większości narzędzi AI pojawia się długo przed tym, jak stają się użyteczne. Musisz przerwać to, co robisz, zmienić kontekst, otworzyć coś i wyjaśnić sytuację, którą system powinien już rozumieć. Nawet gdy wynik jest pomocny, sama przerwa staje się kosztem. To właśnie sprawiło, że Looki L1 wyróżnił się dla mnie. To nie jest coś, co przywołujesz lub sprawdzasz. Jest zaprojektowane, aby towarzyszyć ci przez cały dzień, obecne bez wymagania uwagi. Żadnych słów budzących. Żadnych rytuałów konfiguracyjnych. Tylko małe, kontekstowe podpowiedzi, które pojawiają się, gdy czas naprawdę ma znaczenie. To, co wydaje się inne, to jak mało przypomina tradycyjny sprzęt AI. Większość urządzeń wciąż podąża za logiką oprogramowania — odblokuj, nawiguj, interakcjonuj, czekaj. Looki pomija ten cały wzór. Nie obsługujesz go. Zakładasz go, a on zanika w tle. Przy wadze 1 oz (32g), z 12 godzinami żywotności baterii i wodoodpornością IP67, jest wyraźnie zaprojektowany do codziennego życia, a nie do wypolerowanych demonstracji. Ale specyfikacje nie są najważniejsze. Wartość ujawnia się w tym, jak mało miejsca mentalnego zajmuje, gdy staje się częścią twojej rutyny. Aby bliżej przyjrzeć się, jak to się odbywa: (sprzęt zawiera 1 miesiąc członkostwa). Ten sposób budowania AI pojawia się nie tylko w Looki — w czterech innych produktach.