prawdziwa prywatność to nie przełącznik, który włączasz po fakcie to wybór projektowy, który blokujesz od pierwszego dnia. to właśnie czyni @0xMiden interesującym. prywatność tutaj nie jest dodatkiem ani opcjonalnym trybem. jest natywna, programowalna i kompozycyjna z definicji. użytkownicy decydują, co pozostaje prywatne, a co staje się publiczne. nie wszystko albo nic, nie "ufaj nam." selektywne ujawnienie wbudowane bezpośrednio w sposób, w jaki aplikacje są budowane, bez łamania kompozycyjności w ekosystemie. ta równowaga jest trudna. większość systemów prywatności albo izoluje się, albo poświęca użyteczność. miden ma na celu przefiltrowanie tego: chronić wrażliwe dane, jednocześnie pozwalając aplikacjom na czystą komunikację. to jest rodzaj prywatności, który się skaluje. nie ukrywanie wszystkiego po prostu dawanie użytkownikom kontroli. a gdy aktywność on-chain dojrzewa, ta kontrola przestaje być luksusem i zaczyna być wymogiem. cicho, tak wygląda infrastruktura web3 dla dorosłych.