Inna ocena wskazuje, że protesty w Iranie nieco osłabły, a 6 stycznia nie był nowym punktem zwrotnym. Wciąż są mniejsze niż w 2009 roku, ale wydaje się, że uczestniczy w nich szersza grupa ludzi. A doniesienia o policji w jednym z miast, która zmienia strony, są znaczące, jeśli to prawda.