Sam Schillace, zastępca CTO w Microsoft, napisał naprawdę ekscytujący esej. tl;dr: AI cicho przekroczyło punkt krytyczny w rozwoju oprogramowania: od „inteligentnego autouzupełniania” do systemów, które potrafią planować, debugować, a nawet poprawiać własne narzędzia, znacznie zwiększając wydajność. Wczesni użytkownicy teraz dostarczają znacznie więcej oprogramowania z mniejszą bezpośrednią interwencją ludzką w czytanie kodu, a prawdziwe wąskie gardło przesunęło się z obliczeń na uwagę ludzką. Powolny start, nagła wypłata, szybka akceleracja, a potem nieuchronność — prawdopodobnie powtórzy się w wielu zawodach.