Jeśli USA stosują doktrynę niekwestionowanej dominacji na półkuli zachodniej, czy nie stawia to precedensu dla Chin, aby zrobić to samo w swoim własnym podwórku? Zamiast zniechęcać Chiny, tzw. „Korelacja Trumpa” do Doktryny Monroe'a może zachęcić do inwazji na Tajwan. Ameryka nie działa w próżni, lecz w ramach systemu międzynarodowego. Nic, co robimy, nie jest wolne od prawa niezamierzonych konsekwencji.