Frenzy infrastrukturalny ostatnich ~2-3 lat był błędny. Częścią tego był, oczywiście, pragnienie szybkiej drogi do tokena, ale nawet szczere wysiłki źle odczytały, w jakim kierunku zmierza kryptowaluta. Mieliśmy pojawiające się przypadki użycia i dojrzałą infrastrukturę, ale nie była ona wydajna (wysokie koszty napędzały szaleństwo). Zamiast czekać na konsolidację projektów, branża zareagowała fragmentacją (tzn. ETH jest zbyt wolne/drogie, więc dajmy wszystkim rollup). Traktowaliśmy ten okres jak fazę pionierską, w której można swobodnie gonić nowości i nieudowodnione przypadki użycia, ale w rzeczywistości byliśmy znacznie bardziej dojrzały. Gdy przechodzimy przez tę fazę przejściową (oznaczoną znaczącą adopcją stablecoinów, prywatności i DeFi poza rodzimymi), zobaczymy, jak krótkowzroczne pionierstwo umiera na przybyciu.