Leigh-Anne mówi, że została zignorowana przez swoją wytwórnię przed przejściem na niezależność: „Miałam konflikt z moją wytwórnią i w zasadzie ich opuściłam. To było szalone; nie odpowiadali na nasze wiadomości, w zasadzie nas ignorując. To było dzikie… Szef [wytwórni] faktycznie zadzwonił, a potem zakończył rozmowę po dwóch sygnałach, więc tak naprawdę nigdy nie dostałam wyjaśnienia. To było dość brutalne.” 🔗: