Nie często publikuję takie rzeczy, ponieważ głównie mówię o handlu/rynkach. Ale kiedy pojawiają się spontaniczne, interesujące myśli, po prostu je publikuję i zobaczę, co się stanie. Zaczynamy ------------------- Kiedy intelektualne, analityczne i obliczeniowe myślenie zaczyna zwalniać, dziecięca, radosna zabawa zaczyna się nasilać. Tylko dlatego, że masz więcej niż 20 lat, nie oznacza, że musisz zachowywać się jak poważny dorosły 24/7. Wszechświat ma podobno miliardy lat, nawet gdy twoje włosy siwieją, w porównaniu do niego nadal będziesz dzieckiem. Daj sobie pozwolenie na zabawę i cieszenie się. Pamiętam, kiedy miałem 5 lat, zgubiłem swoją ulubioną postać z lego i myślałem, że to koniec świata. Najpoważniejszym problemem, jaki kiedykolwiek miałem w całym swoim życiu, było zgubienie mojej ulubionej postaci, z którą uwielbiałem się bawić. To było koniec... aż znalazłem go ściśniętego pod jedną z poduszek na sofie. Kiedy miałem 12 lat, mogłem spojrzeć wstecz na ten problem i pomyśleć "pffff... co za dziecięcy problem... teraz jestem dużym 12-latkiem z 2 cyframi obok mojego wieku. Moje problemy są teraz znacznie poważniejsze. Główną rzeczą, nad którą pracuję, jest stawanie się lepszym w Call of Duty, aby zdobyć więcej statusu wśród innych siódmoklasistów i być akceptowanym przez fajnych dzieciaków. To jest wielka sprawa, której zwykły 5-latek nie byłby w stanie zrozumieć." Kiedy miałem 18 lat... znów mogłem spojrzeć wstecz na ten problem i pomyśleć "pfff.... co za dziecięcy problem. Teraz jestem dużym 18-latkiem. Skończyłem szkołę średnią i zaczynam teraz zarabiać pieniądze. Głównym problemem, który mam, jest to, jak efektywny i produktywny jestem oraz maksymalizowanie moich zarobków na godzinę." .... i za każdym razem cykl powtarza się w ten sam sposób: - Staję się starszy - Myślę, że problemy mojego młodszego ja są "dziecięce", a moje obecne problemy są "poważne i dojrzałe" - Znowu się starzeję i zdaję sobie sprawę, że te "poważne i dojrzałe problemy" w rzeczywistości nie były aż tak dużym problemem. Więc po co marnować energię na stresowanie się obecnymi problemami, skoro WIEM, że cykl się powtórzy? WIEM, że za 5 lat wszystkie obecne problemy będą bez znaczenia i wcale nie poważne. Dlaczego nie pominąć kłopotów i od razu przejść do "O tak, to nie ma znaczenia. Po prostu bawmy się i cieszmy." ...