Naprawdę nie powinieneś bać się porażek tak bardzo, jak nie zaczynania czegoś. Nie potrafię powiedzieć, ile porażek okazuje się być błogosławieństwem w przebraniu. Może to być od niezdobycia pracy po to, że ktoś zrezygnuje z tobą. Wielokrotnie uczysz się, że to w końcu okazało się szalonym błogosławieństwem.