Pomimo coraz bardziej rygorystycznych norm, nowe mieszkania wciąż mają coraz gorszą jakość powietrza wewnętrznego, z powodu "systemów recyrkulacji", otwartych kuchni (ekstremalnie głupi trend, który architekci i budowniczowie uwielbiają promować, ponieważ ułatwia i obniża koszty), izolacji itp. Badanie z Norwegii (która ma jedne z pięciu najsurowszych regulacji technicznych na świecie, więc chyba że mieszkasz w Estonii, Finlandii lub Danii, prawdopodobnie nie zbliżysz się nawet do norweskich standardów) wykazuje, że większość nowych budynków fatalnie nie radzi sobie z zapobieganiem złej jakości powietrza wewnętrznego.