Niech Bóg błogosławi tych kilku legendom, którzy widzą NFT, z którymi naprawdę się identyfikują i po prostu je kupują, bo sztuka jest piękna. Jestem nieskończenie wdzięczny tym z was, którzy utrzymują prawdziwą pasję do NFT przy życiu. Bez podłóg, bez gier o status, bez hałasu. Po prostu kupowanie cholernie dobrej sztuki, bo to wydaje się słuszne.