Naprawdę nie wiem, dlaczego to trzeba mówić, ale czy możemy wszyscy przestać udawać, że błędna linia dowodu matematycznego jest z natury bardziej katastrofalna niż błędna linia kodu? Oczywiście. Niektóre są. Postawiłbym (metaforycznie!!!!), że mediana opublikowanych prac matematycznych ma > 0 błędów. Bez unieważniania.