Przez ostatnie kilka lat wiele się zastanawiałem, czym jest historia. Myślę, że niedoceniałem znaczenia opowieści (bardzo). Są one jednym z kluczowych aspektów człowieczeństwa Jest świetne wideo, w którym John Oliver opisuje (sceptycznemu) Jerry'emu Seinfeldowi uniwersalne prawo komedii: "że powiesz absolutnie cokolwiek, dowolny ciąg słów, jeśli na końcu jest śmiech." Seinfeld wybucha śmiechem, przyznając, że to rzeczywiście jest uniwersalne prawo komedii I zastanawiam się, czy historia jest podobna: ciągiem słów, który przez cały czas pozostawia czytelnika z pytaniem: "co się wydarzy dalej?" Czym jest historia?
Zdaję sobie sprawę, że może to wyglądać na lamentowanie. Ale stopniowo zacząłem doceniać / zauważać, w jaki sposób nasza cywilizacja jest zorganizowana wokół kluczowych opowieści. Tom Holland dobrze wyjaśnia, w jaki sposób "życzliwość" stała się wspólnym dążeniem dla dużej części cywilizacji w "Dominionie". A nośnikiem tego była masa opowieści (szczególnie Ewangelii). Wierzę, że to samo dotyczy idei takich jak "postęp", "materialistyczny światopogląd" i tak dalej - każda z nich jest głównie przenoszona przez zbiór potężnych opowieści / mitów.
86