Miałem niezwykłą okazję poznać kilku miliarderów w tym życiu. Nie są jednorodną grupą. Są tacy, których zachowanie mnie przeraża. Są inni, których bardzo podziwiam. Jest wielu, którzy są całkiem normalnymi ludźmi, z których większość stara się czynić dobro, o których nigdy nie słyszycie, ponieważ prowadzą skromne życie. Możemy dyskutować, czy struktura kodeksu podatkowego lub inne części gospodarki powinny ułatwiać lub utrudniać komuś gromadzenie takiego bogactwa. Ale traktowanie ich jako jednorodnej klasy ludzi jest po prostu błędne.