Najtrudniejszą rzeczą, z którą musiałem się zmierzyć w ciągu ostatnich 6-8 tygodni, jest moje jednoczesne przekonanie, że: • Jestem niedźwiedzi na Bitcoinie • Jestem byczy na akcjach Ciągle mówiłem ludziom: "Prawdopodobnie się w jednej z tych kwestii mylę". Zabawne, że jeszcze się nie pomyliłem. BTC jest niższy, a akcje wyższe. Ale jeśli siła akcji się utrzyma, szczególnie jeśli apetyt na ryzyko również wzrośnie, to musimy dojść do wniosku, że Bitcoin (i kryptowaluty jako całość) wezmą udział w tym wzroście. Może teraz widzimy wczesne oznaki tego... Nie wiem. Wszystko, co wiem, to to, że jeśli wzrost rzeczywiście nastąpi, to BTC przebije (i pozostanie) powyżej swoich kluczowych EMA... a jeszcze tam nie jesteśmy, chociaż zbliżamy się do tego. Jeśli muszę znów stać się byczy na BTC, opierając się na obiektywnych danych, a nie na dogmatycznej narracji "tylko w górę", to z przyjemnością to zrobię.