Ale naprawdę, niepicie alkoholu jest imponujące. Jak się nad tym zastanowić... wydatki na alkohol są naprawdę duże. Jeden z moich znajomych przestał pić, ukończył triathlon i regularnie chodzi na siłownię, a gdy pojechaliśmy razem na wieś, znaleźliśmy dymnika na polu... Mówił, że jest uroczy i chciał go dotknąć, ale wszyscy go powstrzymywali, mówiąc, że to niebezpieczne... On jednak stwierdził, że to w porządku i go dotknął.... I tak, na jego oczach, dymnik zniknął.... W mgnieniu oka został złapany i wciągnięty w ziemię...... Został tylko krzyk.... Tak po prostu zniknął w głębi ziemi... Nadal tego nie zapomniałem... Od tamtej pory nigdy więcej nie dotykam dymników.