Hmmm... Gdzie w inwestycjach są mężczyźni i kobiety? Logicznie myśląc, w momencie podziału na określone grupy, ilość dostępnych informacji zmniejsza się o połowę, więc jakie to ma korzyści w inwestycjach? Żyje się męcząco, żyje się męcząco... Nie widziałem, żeby wśród tych, którzy się tym przejmują, byli tacy, którzy dobrze zarabiają.