Dobrze jest znać taki mały język jak malajski. Kiedy w miejscach publicznych trzeba zaszyfrować rozmowę, używanie chińskiego i angielskiego jest zbyt niebezpieczne, a używanie malajskiego do potajemnego szeptania jest w sam raz. (Gdybym naprawdę znał malajski, to też nie miałbym pomysłu.)