Przedstawię moje przemyślenia, ale powinny być one dość specyficzne: moim rozwiązaniem jest bezpośrednie zmodularyzowanie różnych części w sposób radykalny. Nie chodzi tylko o podział według funkcji, czuję, że llm już nie radzi sobie z kodem, który może wymknąć się spod kontroli, więc rozdzielam niektóre funkcje na różne mikroserwisy i wrzucam je do innych repozytoriów. Wady są oczywiste, zwiększa to zużycie pasma i koszty wdrożenia.