Czułem się źle w tym tygodniu i nagle zdałem sobie sprawę, że to prawdopodobnie dlatego, że prawie każda osoba, która nadaje strukturę mojemu życiu, była nieobecna lub chora! - Mój codzienny towarzysz do coworkingu - Mój przyjaciel od gier planszowych we wtorki - Moja chrześnica, którą opiekuję się w każdy czwartek (i która jest moim budzikiem rano) - Mój przyjaciel, z którym tańczę w każdy piątek - Para, z którą mieszkam i z którą gram w gry wideo oraz planuję - Przyjaciel, z którym medytuję i modlę się każdego ranka Wszyscy obecnie nieobecni! =(