Miamiposting może być zjawiskiem, którego czas minął, ale spędzając kilka dni na wizytach, naprawdę czułem się jak w boomtown w sposób, w jaki żadne inne amerykańskie miasto, w którym spędziłem czas w ciągu ostatnich kilku lat, nie jest. W pewnym sensie przypomina mi chińskie miasta.